Strój jest jednym z najważniejszych elementów wizerunku, ponieważ niemal zawsze, a zwłaszcza podczas pierwszego spotkania jesteśmy oceniani na podstawie wyglądu. Ubiór jest komunikatem i podobnie jak wszystkie zasady etykiety jest zewnętrzną manifestacją wewnętrznych przekonań i wartości. Wyraża nasz stosunek do siebie i innych.
O ubiór dbamy zwłaszcza wtedy, gdy zależy nam na wywarciu dobrego wrażenia. Myślę, że każdemu z nas zdarzyło się choć raz zastanawiać „czy wypada” założyć coś na zbliżającą się okazję albo komentować stylizację innych, niekoniecznie pozytywnie. „Ale się ubrała!” – znajome? Niestety nie możemy wiedzieć wszystkiego i często nawet nie zdajmy sobie sprawy jak łatwo popełnić faux-pas. Całe szczęście jest na to rozwiązanie, a mianowicie dress code.
Dress code to zbiór zasad, który pomaga dopasować strój do różnych okazji, nie tylko do biura. Obecnie wiele reguł uległo zmianie, jesteśmy dużo bardziej otwarci i tolerancyjni wobec odważnych stylizacji, jednak warto znać podstawy by łatwiej i z większym wyczuciem tworzyć własny, indywidualny styl.
Wyróżniamy następujące rodzaje dress code’u (uszeregowane wedle gradacji strojów):
Stroje formalne i półformalne:
- Strój formalny wieczorowy (nazywany: white tie, cravate blanche, frak)
- Strój formalny dzienny (nazywany morning suit, morning dress, żakiet)
- Strój półformalny (nazywany: black tie, cravate noire, smoking)
Stroje nieformalne:
- Strój wizytowy
- Business professional / Biznesowy klasyczny
- City
- Country
- Smart Casual / Swobodna elegancja
- Business casual / Biznesowy swobodny
- Casual / Swobodny
Dwa pierwsze poziomy, czyli formalny i półformalny spotyka się na bardzo oficjalnych przyjęciach, a współcześnie ubiorem oficjalnym stał się strój wizytowy. Rodzajem „uniformu” do pracy jest business professional, a jego mniej rygorystyczna wersja to smart casual. Często w firmach obowiązuje business casual, czyli biznesowa wersja casual (swobodnego stroju codziennego).
Stroje formalne i półformalne:
FORMALNY WIECZOROWY: BIAŁA MUCHA (white tie, cravate blanche, frak) – najbardziej restrykcyjny, głównie wieczorowy, obowiązuje na uroczystościach na najwyższym szczeblu (bale i ceremonie z udziałem władz państwowych), choć co raz częściej rezygnuje się z niego nawet w kręgach dyplomatycznych. Odpowiednim strojem jest frak i balowa suknia.
FORMALNY DZIENNY (morning suit, morning dress, żakiet) – najwyższy w gradacji strojów obok stroju formalnego. Noszony w ciągu dnia, czyli do godziny 18:00. Jego forma będzie się różnić w zależności od okazji, którymi są między innymi: śluby i pogrzeby. Istotnym elementem jest nakrycie głowy (cylinder dla mężczyzny, a dla kobiety kapelusz lub fascynator). Najważniejszą zasadą jest absolutny zakaz zakładania bieli i czerni na ślub (gdy kobieta jest gościem), nie wybiera się też długich sukni.
PÓŁFORMALNY: CZARNA MUCHA (black tie, cravate noire, smoking) – łagodniejsza wersja stroju formalnego. Obowiązuje na uroczystych przyjęciach, premierach operowych i galach z wręczaniem nagród np. Oscary, Grammy. Odpowiednim strojem będzie smoking i długa suknia.
STRÓJ WIZYTOWY – powinien być zakładany zawsze wtedy, gdy wybieramy się na uroczystość, gdzie nie sprecyzowano dress code’u (np. na zaproszeniu weselnym). Mężczyźni ubierają garnitur, a kobiety mają wachlarz możliwości zarówno w fasonach jak i kolorach, przy czym sukienka koktajlowa pasuje bardziej na wieczór, a garsonka na dzień. Na wesela kobiety nie powinny zakładać ani bieli (kolor zarezerwowany tylko dla panny młodej) ani czerni, ponieważ to kolor żałobny.
City & Country:
CITY (strój miejski) – nazwa może być myląca, ale nie oznacza outfitu do załatwiania spraw w mieście. Strój nie mieści się w kanonach ubioru wizytowego ani typu business, ale łączy ich elementy. Nie znajdziemy wiele informacji na jego temat, ponieważ trudno go jednoznacznie określić. Wszystko zależy od zestawienia. Dokładną charakterystykę przygotuję w osobnym poście.
COUNTRY (strój wiejski) – nazwa powstała za czasów kiedy panował podział na stroje wiejskie i miejskie, podobnie jak zasada „no brown in town” (żadnych brązów w mieście). Obecnie to strój odpowiedni na przyjęcia w ogrodzie, parku czy w wiejskiej posiadłości, ale i na codzień w mieście. Bazą jest tweedowa marynarka, a charakterystycznym dodatkiem mogą być łaty na łokciach.
Stroje biznesowe:
BUSINESS PROFESSIONAL (biznesowy klasyczny) – przeznaczony jest dla osób o wysokiej ekspozycji społecznej np. politycy, prawnicy, urzędnicy, rzecznicy prasowi, to rodzaj uniformu najczęściej w klasycznych kolorach (biały, czarny, szary, granatowy).
SMART CASUAL (swobodna elegancja) – łagodniejsza wersja stroju biznesowego klasycznego, ale nadal elegancka. Bazą może (ale nie musi) być marynarka, natomiast możemy sobie pozwolić na wprowadzanie koloru i wzorów do stylizacji (np. koszula we wzory).
BUSINESS CASUAL (biznesowy swobodny) – to elegancki ubiór w swobodnym, indywidualnym stylu, podstawą jest dobra kompozycja. Kolory i dodatki nie powinny burzyć elegancji.
CASUAL (swobodny codzienny) – luźny strój codzienny lub weekendowy, dowolne kompozycje i fasony. Możemy ubrać się tak, żeby było nam wygodnie. Najbardziej charakterystycznym zestawieniem są t-shirt i dżinsy.
W tym poście krótko przedstawiłam każdy z poziomów dress code’u żeby zarysować główny podział. Wiedzę zaczerpnęłam z książki „Dress code dla kobiet. Zasady dobrego stylu i wizerunku„ autorstwa Ireny Kamińskiej-Radomskiej oraz Agaty Tanter. W kolejnych postach znajdziecie dokładną charakterystykę każdego z wymienionych typów.
Który interesuje Was najbardziej? A który najmniej? Jestem ciekawa Waszego zdania i będzie mi miło, jeśli wpiszecie je w komentarze poniżej.
Zawsze mam problem z doborem butow do smart/business casual. Mogłabyś rozwinąć ten temat?:)
PolubieniePolubienie
Oczywiście 🙂 dziękuję za podpowiedź i do zobaczenia niebawem.
PolubieniePolubienie
Dziękuję serdecznie za Twoją wskazówkę, postaram się przygotować wyczerpującą wiedzę na ten temat 🙂
PolubieniePolubienie
Stroje biznesowe chyba najmniej, bo często się z nimi spotykam, ale bardzo chętnie poczytałabm więcej na temat strojów „City & Country”.
PolubieniePolubienie